Co sie sprzedaje w internecie

Jak mocna jest twoja grupa docelowa? Czy oferowane przez ciebie produkty są mocno poszukiwane przez użytkowników internetu? Sprawdź, co się cieszyło największym zainteresowaniem w sieci w ciągu ostatniego pięciolecia.

Więcej i chętniej – to najważniejszy wniosek, jaki wyłania się z danych udostępnionych przez Gemius Polska, podsumowujących zakupy internetowe Polaków na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Jeszcze kilka lat temu dominującym kanałem sprzedaży były serwisy aukcyjne z Allegro na czele, dziś jednak równie chętnie wybierane są samodzielne sklepy internetowe, które zastępują nie tylko zakupy na Allegro, ale i wizyty w sklepach stacjonarnych.
Nawet tak bardzo kojarzone ze sprzedażą tradycyjną apteki, coraz częściej ustępują miejsca swoim internetowym odpowiednikom (8,7% kupujących), podobnie zresztą jak perfumerie i sklepy z kosmetykami (tu znaczny skok – z 4,1% w 2011 roku do 13,8% w 2015). Oczywiście – dominują zakupy sprzętu RTV i AGD (38,9%) oraz odzieży (36,9%), ale istotnie zyskują na znaczeniu również sklepy wielobranżowe (21% w 2011 i aż 36.6% w 2015). Powiedzenie więc, że „w internecie można sprzedać wszystko” ma potwierdzenie w poniższych danych, które wyraźnie pokazują, że zakupami w sieci zainteresowana jest coraz większa liczba polskich konsumentów:

Zwiększenie zainteresowania e-zakupami spożywczo-przemysłowymi z dostawą do domu, przeglądanie ofert online w miejsce spaceru po galerii handlowej to znak, że staliśmy się bardziej ufni względem nowych technologii i jeszcze bardziej świadomi możliwości dostępnych w naszym zasięgu rozwiązań. Powinni to wykorzystać właściciele sklepów internetowych, jeszcze większą wagę przykładając do kwestii bezpieczeństwa ich biznesów (certyfikat SSL, sprawdzone metody szybkich płatności) oraz wyglądu i użyteczności na wszystkich urządzeniach z dostępem do internetu (szablon graficzny sklepu RWD).
Niech to więc będą główne postanowienia e-sklepów na 2017 rok. Skoro klienci chętniej korzystają z nowości, chętniej płacą kartą i innymi formami szybkich płatności, a nawet przekonują się do „wirtualnych przymierzalni” (patrz rozwiązanie w sklepie LoveLabel) – błędem byłoby tego nie wykorzystać i nie dostosować swojej strony do obecnych standardów rynkowych. Czyli…

1. Przełączyć się na responsywny szablon graficzny – w sklepie Shoper już podstawowa, darmowa grafika jest w technologii RWD.
2. Włączyć szyfrowanie danych przez instalację certyfikatu SSL – tak, by strona była wyświetlana m.in. w Google Chrome jako „bezpieczna”.
3. Uruchomić wewnętrzne płatności – jak Shoper Płatności, dające po jednym kliknięciu dostęp do najważniejszych paymentów i gwarantujące bezpieczeństwo transakcji.
4. Tworzyć unikatowy content. Opisy i zdjęcia produktów, blog – to wszystko powinno służyć jako promocja biznesu. I najlepiej mieć na to jakiś plan.
5. Prowadzić newsletter w sklepie – bo klientowi może się zdarzyć o tobie zapomnieć, ale ty o kliencie nie możesz zapomnieć nigdy.