Sklep internetowy z odzieza

„Sprzedaż odzieży przenosi się do internetu!” – alarmują serwisy newsowe. W porę. Zakupy przez internet z roku na rok są przecież coraz popularniejsze wśród Polaków. Zwłaszcza te odzieżowe.

Skąd to poruszenie w mediach? Po części zostało wywołane przez komunikaty opublikowane przez wiodące polskie firmy z branży odzieżowo-obuwniczej – LPP i CCC.
„Otworzyliśmy magazyn pod e-commerce w Strykowie, który ma około 30 tys. m2, ale już zauważyliśmy, że jest on zbyt mały w stosunku do naszych potrzeb. Pierwotnie zakładaliśmy powiększenie tego magazynu w ciągu trzech lat, a dziś myślę, że zrobimy to nawet w ciągu roku” – poinformował prezes LPP, Marek Piechocki.

Chwilę później Główny Urząd Statystyczny poinformował, że odzież to najchętniej kupowana kategoria produktów w sieci. W ciągu ostatnich 12 miesięcy 30% polskich konsumentów między 16. a 74. rokiem życia, kupiło odzież przez internet. Dla porównania towary typu sprzęt AGD, meble oraz zabawki uzyskały „jedynie” 18% w sprzedaży. I lawina ruszyła.

Gorączka zakupów

„Rosnąca popularność internetu oznacza w przypadku odzieży (oraz obuwia i tekstyliów) malejącą popularność tradycyjnego kanału sprzedaży. Liczba sklepów w tym segmencie spadła w ciągu 12 miesięcy o 3%. Spada też liczba tradycyjnych sklepów spożywczych – od ogólnych poprzez warzywniaki aż po monopolowe” – napisała Gazeta.pl. Analitycy branży wskazują również, że coraz więcej marek ogranicza swoją sieć sprzedaży, skupiając się przede wszystkim na kanale online. Na utrzymanie szerokiej sieci pozwolą sobie tylko najwięksi gracze, ci mali – przejdą do internetu, bo opłacanie placówki w dużej galerii handlowej przestanie (lub już przestało) być opłacalne.

Oczywiście – jak zauważają autorzy nowych raportów na temat branży odzieżowej – w żadnym razie nie można mówić o końcu tradycyjnego handlu. Sprzedaż przez internet wciąż nie przekroczyła w Polsce poziomu 10% wartości całego handlu. Ale trzeba też pamiętać, że jej udział w rynku stale rośnie. I nie ma od tego odwrotu – wszyscy coraz chętniej kupujemy przez internet, kuszeni nie tylko ceną, ale i darmową oraz wygodną dostawą, często większym asortymentem oraz łatwą dostępem do upragnionych towarów.

Jak pisaliśmy w jednym z wcześniejszych wpisów, w 2015 roku kupujących odzież i obuwie Polaków było 55 procent, rok później – już o 10 procent więcej. Dziś najwięcej jest ich w przedziale wiekowym 15-18 lat (bo aż 63 procent), ale na modowe zakupy wybierają się chętnie konsumenci w niemal każdym wieku. Skąd czerpią inspiracje? Oczywiście z internetu (85 procent vs. 30 procent z telewizji) i najczęściej z mediów społecznościowych, pośród których wciąż silny jest Facebook, ale też wyraźnie wzrasta znaczenie serwisów „obrazkowych” – Instagramu (36 procent) czy Snapchata (14 procent). Przy okazji kolejnych medialnych doniesień o „boomie na e-commerce”, warto przypomnieć, że…

Kto ubiera się online?

Z badań udostępnionych m.in. przez serwis MarketingTech wynika, że kobiety radzą sobie w sklepach internetowych z roku na rok coraz lepiej. Jeszcze kilka lat temu przewaga panów kupujących w kanale online względem pań była dość wyraźna, dziś proporcje są już zgoła inne i to kobiety dominują w zakupach przez internet (72 procent względem 68 procent mężczyzn). Kobiety również częściej korzystają z okazji zakupowych i rabatów (dla 71 procent dobra oferta to wystarczający powód do zakupów, podobnie twierdzi 57 procent panów), chętniej też odpowiadają na propozycje przesyłane im drogą elektroniczną – np. na sklepowe newslettery (14 procent badanych, przy 8 procentach mężczyzn).

Do tych danych warto dodać jeszcze raport o tym, co i kiedy sprzedaje się w sieci najlepiej. Odsyłamy do niego pod ten link – opisaliśmy tam między innymi, jak sprzedają się ciuchy przez internet w ciągu roku.