Presta Shop darmowe oprogramowanie

Czym jest „darmowe oprogramowanie”? Dla kogo i od czego przy nim zacząć? Niby proste pytania, ale z perspektywy nowego lub małego sprzedawcy trudniej o jednoznaczne odpowiedzi.

Bo czy popularna Presta Shop rzeczywiście jest darmowa? Spora część ludzi decydujących się na instalację tego oprogramowania sklepu internetowego robi to właśnie z przekonania, że gdzie indziej trzeba płacić, a tutaj – nawet jeśli sklepu nikt nie da im za darmo, to na pewno za „dużo mniejsze pieniądze”.

Ale wystarczy zerknąć na pierwsze lepsze forum poświęcone Presta Shop czy innemu oprogramowaniu typu open source, by się dowiedzieć, że rzeczywiste koszty wyglądają inaczej. Albo wejść na stronę agencji JASH, zajmującej się „rozwijaniem oprogramowania sklepów, zwiększaniem ich konwersji oraz szybkości ładowania”, także tych postawionych na Preście, która w żołnierskich słowach wyjaśnia, o co z tym mitem chodzi: „W usługach związanych z e-commerce pokutuje opinia, że zbudowanie sklepu właściwie nie wymaga nakładów finansowych – wystarczy wykupić domenę i hosting, skorzystać z otwartego oprogramowania i można ruszyć ze sprzedażą online. To twierdzenie daje się utrzymać również w przypadku open source’a, ale pod warunkiem, że właściciel sklepu umie samodzielnie poradzić sobie z jego pobraniem i instalacją, z konfiguracją języków, walut, cen, podatków, dostawców, atrybutów produktów, pobrać moduły sprzedażowe (płatność, dostawa), zrobić zdjęcia produktów i stworzyć dla nich opisy, napisać regulamin i wiele innych…”.

Właśnie – pod warunkiem. A ilu z nowych e-sprzedawców rzeczywiście zna się na technicznej „rzeczy”? Ilu zna się na hostingu, kwestiach bezpieczeństwa, a ilu chwilę po instalacji oprogramowania zderza się ze ścianą i bez odpowiedniego, oraz odpłatnego, wsparcia stoi w miejscu, zamiast ze swoim pomysłem na biznes szybko się rozwijać?

Na blogu prowadzonym przez firmę Rogue Wave można znaleźć ciekawe zestawienie odpowiedzi udzielanych przez użytkowników zastanawiających się nad oprogramowaniem open source i już z niego korzystających.
Widać po nich, że to, co na pierwszy rzut oka może wyglądać na zaletę otwartego oprogramowania – czyli „wolność wyboru”, „elastyczność” – nie zawsze przekłada się na pełne zadowolenie z wybranej opcji. O ile 45% pytanych użytkowników twierdzi, że największą korzyścią dla nich przy korzystaniu z open source’ów są „zaoszczędzone pieniądze”, to aż 33% uznaje pomoc techniczną, a w zasadzie jej brak lub ograniczony do niej dostęp, za największą bolączkę takiego rozwiązania. 27% narzeka też na słabą komunikację ze „społecznością”, skupioną wokół darmowego oprogramowania, 13% – na zaawansowany poziom obsługi, wymagający zazwyczaj wsparcia specjalistów.


Źródło: Roguewave.com

Pomoc potrzebna od zaraz

I tu od razu przechodzimy do pytania numer dwa: czy dla wszystkich? Właściciel sklepu profilactica.pl, który miał okazję pracować na silniku Presty, twierdzi, że „open source to świetne oprogramowanie, ale dla sklepów z doświadczeniem rynkowym, chcących wprowadzić indywidualne funkcjonalności podnoszące efektywność obsługi zamówień, zarządzania magazynem produktów”. Czyli raczej nie dla nowicjuszy i średniaków. Powodem takiej rekomendacji jest jednak nie tylko „silnik open source jako zbyt zaawansowane narzędzie”, ale również związane z tym koszty – jeśli ktoś więc dopiero zaczyna, dopiero szuka pomysłu na rozwój, w pierwszej kolejności powinien zastanowić się nad zapewniającym stałą oraz faktycznie darmową pomoc techniczną rozwiązaniem.


Źródło: Bigcommerce.com

Kto pyta, nie błądzi

Od czego więc zacząć? Od skupienia się na swoich najważniejszych potrzebach. Najistotniejsze pytanie – czego potrzebujesz? Czy chcąc sprzedawać 50 t-shirtów albo 100 płyt kompaktowych, potrzebne ci jest do tego oprogramowanie, nad którym musi dla ciebie pracować wynajęty grafik i programista? Potrzebne rozwiązanie dedykowane, pisane specjalnie pod ciebie, i przy okazji kosztujące odpowiednie pieniądze? A czy nie lepiej w takiej sytuacji wykupić gotowy sklep, opłacić abonament i na spokojnie sprzedawać? W takim przypadku masz przynajmniej w pakiecie pomoc techniczną. Oprogramowanie open source skazuje cię na szukanie pomocy u firm zewnętrznych lub na forach internetowych. O ile masz czas, żeby je przeszukiwać.

Właściciel sklep.exstremesport.pl wspomina: „Wiele rzeczy próbowałem robić sam – szukałem wtedy informacji i pomocy na forach i grupach dyskusyjnych – polskich i zagranicznych. Pytałem, testowałem i czasem szło całkiem sprawnie, a czasem czułem się, jakbym walczył z wiatrakami”. Pytanie więc do ciebie – czy też chcesz iść tą drogą?

Ale OK, załóżmy, że chcesz. W czym zatem rozwiązanie open source będzie lepsze od gotowego oprogramowania, sprzedawanego w formie usługi? Bo ma intuicyjny interfejs i jest łatwe w obsłudze – powiecie. Albo że pozwala na personalizację sklepu, obsługuje wiele walut i języków oraz że pracuje nad nią duża liczba programistów z całego świata. Tak, wszystko racja. Ale…

Ci programiści nie pracują przecież za darmo. I najczęściej nie w języku polskim. Działa co prawda forum dla polskojęzycznych użytkowników, ale najwięcej pomocy można znaleźć na stronach w języku angielskim. Kolejna sprawa – „ci programiści” nie przeprowadzą za nikogo darmowej i automatycznej aktualizacji. Za dodatkowe rzeczy trzeba płacić, albo robić je we własnym zakresie. Kłania się tu jednak coś więcej niż tylko wiedza teoretyczna.

Przykładowe „plany wsparcia technicznego” wyglądają tak:


Źródło: Prestashop.com

Alternatywa? Tej akurat na rynku nie brakuje. Czytasz ten tekst na naszym blogu, więc nie musimy cię dodatkowo bić po oczach nachalną reklamą. Zamiast tego spójrz na to, co o sklepie internetowym w modelu SaaS, czyli o usłudze opłacanej w abonamencie, napisał Mark Rhyman na łamach „Forbesa”: „Przejście na SaaS to jedna z najlepszych inwestycji, jaką możesz zrobić. (…) Wbrew pozorom, takie rozwiązanie bywa bardziej dopasowane do twoich prawdziwych potrzeb i to niezależnie od wielkości prowadzonego biznesu”.

Nie wierzysz? Łatwo się o tym przekonać.
Jeśli masz już sklep, ale szukasz alternatywy dla rozwiązania open source – pobierz darmowy migrator i przeprowadź testową migrację. Albo napisz do nas, by dowiedzieć się więcej.

Przeczytaj nasze inne materiały:

Dla kogo PrestaShop?
Próbujemy PrestaShop: testy, analizy i opinie
SaaS vs Open source – pojedynek