Ponad dwie trzecie właścicieli sklepów internetowych zamierza do końca 2018 roku wprowadzić nową usługę lub produkt do swojego sklepu – czym spróbuje przyciągnąć i zachęcić do zakupów kolejnych klientów. A ty?

Żeby sklep mógł sprzedawać dłużej niż rok, nie wystarczy tylko świetny pomysł. Do powodzenia potrzebna jest jeszcze chęć rozwoju. Oczywiście ze strony właściciela e-biznesu.
Przy okazji podsumowania 2017 roku w polskiej branży e-commerce, zapytaliśmy osoby prowadzące sklepy internetowe na platformie Shoper: co zamierzasz wprowadzić/usprawnić na swojej stronie, by przyciągnąć do siebie jeszcze więcej klientów niż do tej pory? Odpowiedzi były przeróżne. Ale też niekiedy zaskakujące.

Przeczytaj cały raport Shoper

Najczęściej padały „nowy produkt lub nowa marka” – te od lat najmocniej kojarzą się ze zwiększeniem sprzedaży. Że jeśli zatowaruję sklep w nowe produkty, przyciągnę kolejne marki, to razem z nimi również klientów. I oczywiście to się sklepom internetowym udaje. Poszerzenie oferty to jednak nie jedyny sposób na sprzedażowe postanowienie noworoczne. Jak zauważyliśmy w naszym raporcie, „poszerzanie oferty w przypadku sklepu online pozwala zaoferować klientom rozwiązania, które się uzupełniają lub tak modyfikować politykę cenową, aby zarabiać jednym towarem, a zachęcać innym”, ale warto budować pozycję swojego sklepu na rynku także innymi elementami.

Pozycjonowanie? I co jeszcze?

48% badanych zamierza też w kolejnym roku działania swojego sklepu skupić się na pozycjonowaniu, zmiana wyglądu sklepu (27% wskazań), usprawnienie metody administrowania sklepem (14%) czy zmiana operatora usług logistycznych, czyli dostaw (10%) – te też są na celowniku właścicieli.

☞ Przeczytaj także: Wszystko co chciałbyś wiedzieć o zarabianiu w Google, ale boisz się zapytać

Zaskakuje natomiast ledwie 6% wskazań na inwestycję w bezpieczeństwo sklepu. Czyżby był on tak niski dlatego, że wszyscy mają już na swoich stronach zainstalowane certyfikaty SSL i inne zabezpieczenia? Chyba nie do końca. To bardziej kwestia braku właściwej wiedzy na temat faktycznych zagrożeń, które czyhają nie tyle na właścicieli sklepów, co na ich potencjalnych klientów. A dla wielu wciąż osób prowadzących e-sprzedaż, niczego na tym polu nie trzeba zmieniać ani ulepszać dopóty, dopóki nic faktycznie nie zaburzy jej działania.

Nie tędy jednak droga. SSL to dziś sklepowe minimum. I jego instalacja także ma przełożenie na sprzedaż – aż 72% kupujących przyznało w innym badaniu, że zrezygnowało z zakupów na stronie danego e-sklepu, który wydał im się niezabezpieczony. Ale z zainstalowanym certyfikatem SSL – widocznym dla klienta gołym okiem w postaci ikony zamkniętej kłódki i hasła „Bezpieczna”, wyświetlanym przy adresie strony w przeglądarce Chrome – trudno się już wtedy z oceną pomylić.

☞ Przeczytaj także: Certyfikat SSL to inwestycja w każdy sklep internetowy

Zastanów się dwa razy

I jeszcze na koniec: „Nie planuję zmian” – 7% odpowiedzi. Wiadomo, wszystko kwestia budżetu. Zwłaszcza w sklepie, który próbuje dopiero rozwinąć skrzydła lub chce wyjść na prostą. Bez inwestowania jednak w jego rozwój, trudno myśleć o przeżyciu na coraz bardziej gęstym i bardziej wymagającym rynku e-commerce. Kto więc może, niech poprawia i ulepsza. Ekspansja za granicę? Może później. Najpierw popracuj nad wyglądem swojego sklepu. Zmiana operatora płatności, który pozwoli na szybkie i bezpieczne przelewy też się przyda. Tym bardziej, że… dziś to już przecież żadna nowość, ale standard, którego klienci oczekują po każdym odwiedzanym w internecie sklepie.

Przeczytaj cały raport o płatnościach w sklepach internetowych