Niby niepozorne, niby przerzucane z kąta w kąt, ale trudno sobie bez nich wyobrazić ładny dom. Marta Chrzan nie potrafiła, więc postanowiła projektować ozdobne poduszki i poszewki samodzielnie. A potem zaczęła je sprzedawać innym. Przez internet.

Prywatnie żona i matka dwójki dzieci. A nie, przepraszamy, trójki – bo za swoje „dziecko” Marta uznaje też Little Dreams – sklep, w którym realizuje swoją życiową pasję. Dlaczego właśnie poduszki? „Ponieważ jest to nie tylko element ozdobny, ale również praktyczny. Ładnie dobrane poduszki dekoracyjne świetnie urozmaicą wygląd mebla, a jednocześnie sprawią, że całe wnętrze nabierze charakteru. A kiedy będziemy chcieli odetchnąć na sofie, wygodna poduszka zdecydowanie umili nam odpoczynek” – pisze o swoim pomyśle na stronie sklepu.

Wszystko zaczęło się ponoć od narodzin córki Katarzyny. Wtedy Marta zaczęła spędzać więcej czasu w domu, wtedy też odkryła, że ładne wnętrza to jest to, co ją kręci. Że „z pozoru drobnymi rzeczami można dużo w nich zmienić”. Na początku tylko zmieniała poszewki na domowych poduszkach, układała je i przestawiała na sofach i kanapach, ale niedługo później doszła do wniosku, że można to robić dla innych. I inspirować ich do odświeżania oraz upiększania swoich wnętrz.

Małe, duże i okrągłe

„Sklep internetowy z poszewkami Little Dreams powstał z potrzeby podzielenia się pięknem i urokiem, jakie dają naszym wnętrzom poduchy stworzone z pasją” – pisze Marta na stronie. „Większość z nas odczuwa potrzebę otaczania się estetycznymi, wyjątkowymi przedmiotami, a poduszki są bardzo wdzięcznym elementem dekoracji naszych domów. Małe, duże, okrągłe, kolorowe, haftowane czy proste i naturalne – wszystkie pięknie prezentują się w naszych domach. Nadają im niepowtarzalny charakter i nastrój, a ich urok sprawia, że nie możemy oderwać od nich oczu. Są naszymi przyjaciółmi, gdy dumnie zdobią nasze wnętrza, ale również wtedy, gdy szukamy w nich ukojenia.”

Właścicielka Little Dreams podpowiada, że dekoracyjnych możliwości z zastosowaniem poduszek jest całe mnóstwo. „W nowoczesnych mieszkaniach bardzo często wybierane są geometryczne wzory, które nadają wnętrzu stylowy, wielkomiejski wygląd. Takie poduszki świetnie prezentują się na kanapach w odcieniach bieli, beżu lub szarości. Jednolita kolorystycznie kanapa czy sofa nabierze wówczas charakteru za sprawą odznaczających się wzorów” – proponuje na swoim blogu. Bo poza sklepem Marta prowadzi też bloga. Z małymi przerwami, ale konsekwentnie od kilku lat. „Może pomyślicie, że mi odbiło, ale piszę, co czuję. Od czasu kiedy jako nastolatka przywiązywałam uwagę do tego, by mój pokój fajnie wyglądał, poduszek ozdobnych na moim tapczanie było zawsze dużo. Na początku poszewki często szyła dla mnie mama z wyszukanych w pasmanterii końcówek materiałów. Trochę też dziergała babcia na szydełku. Później sama przejęłam od nich pałeczkę. Dzisiaj powoli bakcylem zarażam moją Kaśkę i naprawdę lubię patrzeć jak z zapałem układa różne poduchy na swoim tapczanie, albo na sofie w salonie” – to też fragment jednego z jej wpisów.

Dobry pomysł na wyciągnięcie ręki

Marta pisze nie tylko o swojej pasji, ale i dzieli się poradami, podpowiada, jak samodzielnie ożywić poduszki i domowe wnętrze, pokazuje, jak przygotować ciekawe stylizacje. Może być świetną inspiracją dla wszystkich kobiet, które chciałyby coś zrobić ze swoim życiem, ale nie mają albo pomysłu, albo odwagi, żeby się do tego zabrać. Bo – jak pokazuje jej przykład – dobry pomysł można znaleźć… we własnym domu.

„Od czasu, kiedy zajęłam się tworzeniem wzorów i szyciem moich poduch, odkryłam, jak wiele mogą mieć form i kształtów i z jak wielu różnych materiałów mogą być tworzone. Właściwie nie ma tu żadnych granic” – wyznaje Marta. I zachęca: „Nie czekaj i odmień swój dom! Spraw przyjemność sobie i swoim bliskim”. Aż chciałoby się powiedzieć za nią: nie czekaj i odmień swoje życie. Otwórz własny sklep internetowy i spraw przyjemność sobie… a przy okazji i innym.