Email marketing w sklepie internetowym

E-mail marketing (wciąż) sprzedaje! Tyle wynika z najnowszego raportu z branży e-commerce. Ale co to właściwie znaczy dla sklepów internetowych?

„W jaki sposób starasz się zainteresować klientów ofertą swojego sklepu?”

takie pytanie postawiliśmy właścicielom sklepów pracujących na platformie Shoper na zakończenie (i podsumowanie) 2017 roku. Ci odpowiadali wtedy najczęściej:
☞ prowadzę akcje promocyjne w social mediach (62%),
☞ wprowadzam nowoczesne metody płatności (43%),
☞ inwestuję w reklamę płatną na Facebooku (42%),
☞ korzystam z reklamy Google AdWords (41%)…

Do „wysyłania mailingu do własnej bazy”, czyli tzw. e-mail marketingu, przyznawało się ledwie 22% pytanych, dlatego zrozumiałym okazywały się głosy co poniektórych, że inwestycja w social media jest dziś bardziej opłacalna niż przywiązanie do starych, dobrych e-maili.

Ale… Jak to zwykle w branży e-commerce bywa, nie wszystko jest takie proste, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. I ujawnione pod koniec kwietnia 2018 roku badania ARC Rynek i Opinia dowodzą, że jeśli nawet sprzedawcy częściej korzystają z innych kanałów przyciągania klienta, to jednak klienci wciąż chętnie czytają wiadomości wysyłane im na skrzynkę mejlową właśnie. Ale do rzeczy.

Ze wspomnianego raportu wynika, że aż 57% osób po otrzymaniu informacji o promocji na swojego mejka kupiło od 1 do 5 produktów. Jeszcze więcej, bo od 6 do 10 produktów kupiło 16% pytanych, a od 11 do 15 – 7%.
I, co niemniej interesujące, do zakupów inspirowanych e-mail marketingiem najchętniej przyznają się mężczyźni. Aż 61% panów klika w mejle z ofertami, pań jest 54% .

Co ich kusi najbardziej?

Oczywiście, że dobra i atrakcyjna oferta. Ale nawet największa promocja, wyrażona w bijącej po oczach cenie lub wysokim procencie, to tylko część składowa odpowiednio przygotowanego mailingu. Wszystko powinno zaczynać się od użytecznej i odpowiedniej dla odbiorcy treści, od chwytliwego i zachęcającego do otwarcia wiadomości tematu, i od czytelnie przygotowanej treści e-maila.

Dlatego… Prowadząc e-biznes trzeba wiedzieć, do kogo i co się wysyła. Co prawda aż 40% użytkowników oczekuje po e-mailach ciekawej i angażującej treści (jak informuje inny raport, firmy Adobe), ale przede wszystkim chce, by to była treść skierowana do konkretnego odbiorcy.

A więc nieprzypadkowa, starannie przygotowana i wysyłana z umiarem. Czyli wtedy, gdy rzeczywiście sprzedawca ma coś ciekawego klientowi do sprzedania.
Postaw się zresztą w roli klienta i zastanów, czy wysyłka treści sprzedażowych trzy razy w tygodniu jest tym, czego on oczekuje. Jeśli nie – czeka na ciebie przygoda z dobraniem odpowiedniej strategii komunikacji” – zauważa cytowana w raporcie Shoper Renata Gajoch-Bielecka, czyli Content Designer w firmie FreshMail.

I oczywiście ma rację. 50% internautów w badaniu Adobe przyznało, że nie ma nic gorszego niż „zbyt częsta komunikacja ze strony sklepu”. 27% zachęca do dodania sklepu do spamu nieczytelna lub nieprofesjonalna treść wysyłanych e-maili, a dla 24% pytanych na taką listę trafiają adresaci, którzy wysyłają „oferty nie dla mnie”.

Zbuduj związek na lata

Zapomnij więc o kupowaniu baz mailingowych klientów, ale skoncentruj się na tych, którzy rzeczywiście mogą być zainteresowani twoim sklepem i sprzedawanymi w nim produktami.

Raz jeszcze specjaliści z Freshmaila, którzy radzą: „komunikuj się ze swoimi klientami za pomocą skutecznego e-mail marketingu opartego o ciekawą, ale z punktu widzenia odbiorcy, treść. Dzięki temu będziesz miał pewność, że twoje maile będą miały wysoki open rate i będą generowały zysk dla twojej firmy”.

Pamiętaj przy tym o emocjach w komunikacji – dawaj ludziom nie tylko powód do robienia zakupów, ale i miłego spędzania czasu. Jeśli sprzedajesz modę – zaproponuj w zachęcającym do skorzystania z oferty mailu kilka darmowych stylizacji, którymi klient może się zainspirować. Albo kilka propozycji, jak można korzystać z oferowanych przez ciebie produktów w życiu codziennym: dlaczego są one dobrym pomysłem na prezent, albo co innego stanowi o ich unikatowości? To się zawsze przydaje.

Słowem – im więcej odbiorca przesyłanej mu treści będzie mógł wykorzystać w swoim życiu codziennym, tym lepiej dla wszystkich. I nie dotyczy to tylko jednorazowego kuponu na zakupy. E-mail marketing powinien was zbliżyć na lata, nie tylko na jeden, szybki shopping.