Gotowy sklep internetowy

Duży biznes na SaaSie? Oczywiście, że da się! Oto pięć przykładów na to, jak można przenieść swój biznes, a potem ładnie i sprawnie sprzedawać na „gotowym” sklepie internetowym.

Cudzysłów w zdaniu powyżej jest jak najbardziej celowy. „Gotowy” sklep to dla wielu totalnie zamknięte, kupowane w pudełku i nierozwojowe oprogramowanie, skazane na krótkoterminowe powodzenie. Bo co, jeśli kupię taki sklep, a po roku zechcę go rozbudować? Pewnie się nie uda, w końcu mam „gotowca”…

Ale czy aby na pewno? Branża e-commerce poszła do przodu i nawet gotowe rozwiązanie nie jest do końca tym, czym się na pierwszy rzut oka wydaje. Gotowy – bardziej z nazwy – sklep internetowy kupowany jako usługa potrafi i może dziś znacznie więcej. A razem z nim jego właściciele.

„Gotowiec” (tzw. SaaS – od software as a service), czyli oprogramowanie dla e-sklepu, to tylko baza, którą można rozbudowywać także w modelu abonamentowym. Są od tego i aplikacje dedykowane takim sklepom, są i usługi Premium, windujące rozwijający się i sprzedający e-biznes na wyższy poziom.

Przykłady poniższych sklepów, które przeniosły się na platformę Shoper z innych platform lub rozwiązań samodzielnych, udowadniają, że sprzedawać z powodzeniem na tzw. „gotowcu” można na różne sposoby i… każdy jest dobry!

Warto przeczytać:
SaaS też może być premium
SaaS czy Licencja Samodzielna – wybierz to dobrze!

W 2016 roku sprzedaż kosmetyków i perfum w sklepach internetowych obejmowała 51% całego ruchu, w 2017 – trzy procent więcej. W kolejnym raporcie podsumowującym najpopularniejsze branże e-sklepach, strony takie jakie hurtownia Lady Si zanotują pewnie jeszcze lepsze wyniki, bo Polacy coraz bardziej przekonują się do sklepów w wersji online i coraz częściej wybierają internetowe zakupy z szybką dostawą do domu.

„Wiemy jak dbać o włosy. Jeżeli potrzebują państwo profesjonalnej porady odnośnie wyboru odpowiedniego kosmetyku, jesteśmy do dyspozycji” – zachęcają właściciele hurtowni i sklepu w jednym, czyli Lady Si właśnie. Jej oferta jest bowiem skierowana zarówno do salonów fryzjerskich, jak i klientów indywidualnych, którym zależy na zadbanych włosach i którzy chcą używać kosmetyków oraz produktów, polecanych przez specjalistów w tej dziedzinie.

„Oferujemy produkty dla każdego rodzaju włosów: cienkich, grubych, zniszczonych, suchych, przetłuszczających się i wypadających. U nas kupicie także lakiery do paznokci, hybrydy i żele” – a wszystko nie na licencji samodzielnej, ale właśnie „gotowym” sklepie.

Gotowy sklep internetowy

Równie ładny, funkcjonalny i zachęcający do zakupów sklep uruchomiła Perfumeria Styl.pl, sprzedająca kosmetyki i perfumy renomowanych marek. „Doświadczenie budowane w ciągu kilkunastu lat prowadzenia działalności w tej branży pozwoliło stworzyć nam niezwykle konkurencyjną ofertę. U nas mają państwo pewność, że kosmetyki i zapachy jakie oferujemy są oryginalne i pochodzą z legalnego źródła” – piszą na stronie sklepu. W dobie tanich podróbek i zamienników, to w kontekście sklepów internetowych wcale nie taka oczywistość, ale oferta Perfumerii Styl.pl zdecydowanie rozprawia się z mitem nieufnych e-handlowi klientów, jakoby zakupy w internecie były tylko„dla odważnych”.

Czasem bywają i takie, oczywiście. Na dziesięć sklepów zdarzy się jeden, który nie będzie dbał odpowiednio o obsługę klienta, bezpieczeństwo i komfort zakupów, ale… Można tego uniknąć samodzielnie, upewniając się po wejściu na stronę, czy rzeczywiście jest bezpieczna (przeglądarki informują teraz o tym w pasku adresu)? Czy ma przejrzyste zasady zakupów i dostaw, opcje zwrotów i zrozumiały regulamin oraz stronę z polityką prywatności? Czy są dane kontaktowe i pozytywne opinie innych klientów?

Perfumeria Styl.pl to akurat wzorcowy przykład na to, że sklep może być ładny, bezpieczny i łatwy w użyciu, a jednocześnie – mimo bogatej oferty – prowadzony w modelu SaaS.

Gotowy sklep internetowy

Kolejny sklep, „Fanfaronada, to marka założona w 2003 roku przez Darię Salamon. Projektantka ukończyła w 2001 roku Uniwersytet Sztuk Pięknych w Berlinie na Wydziale Eksperymentalnego Projektowania Odzieży. W Niemczech zdobywała doświadczenie w branży, ale połączenie szalonych pomysłów z nadmiarem energii zaowocowało powrotem do Polski i stworzeniem marki w miejscu, któremu brakowało koloru – Szczecinie. Obecnie Fanfaronadę tworzy osiem kreatywnych kobiet: Daria, Gosia, Angelika, Aneta, Patrycja, Jagoda, Ania i Gosia” – czytamy na stronie, na której autorka marki, Daria Salamon, i jej współpracowniczki, oferują projektowane przez siebie kreacje. Jak same piszą: „Przeróżne wersje tiulowych spódnic, jedwabnych bluzek, gorsetów, dżersejowych topów oraz sukienek, w których rozkochały się już klientki z różnych zakątków świata”. Tylko w 2017 roku projekty Fanfaronady doceniły i nosiły tak znane kobiety jak: Anna Mucha czy Edyta Herbuś. Kto będzie je nosił w 2018? Zapraszamy na zakupy – sklep przeniósł się już z powodzeniem z licencji samodzielnej na model abonamentowy.

Gotowy sklep internetowy

A skoro już jesteśmy na salonach… Top Art Galeria Sztuki to miejsce, gdzie pasję do sztuki łączy się ze sprzedażowym doświadczeniem. „Możesz tu dokonać zakupu wymarzonego przedmiotu, który będzie zdobił dom, mieszkanie, kancelarię, restaurację itp. Pomożemy ocenić, zweryfikować i ułatwić nabycie konkretnego dzieła sztuki” – zachęcają. I udowadniają, że galerię sztuki można też prowadzić na sklepie innym niż ten na licencji samodzielnej lub rozwiązaniu dedykowanym. Kwestia grafiki, dodatkowych funkcjonalności? Jeśli są potrzebne – można o nie standardowy sklep rozbudować.
„Gotowiec” też przecież może być dziełem sztuki – trzeba tylko wiedzieć, jak go podrasować.

Gotowy sklep internetowy

„Gotowe sklepy internetowe są dla małych!” – mówią zwolennicy open source’ów i rozwiązań dedykowanych. Warto jednak, by uzupełnili i zaktualizowali swoją wiedzę, bo mija się ona z możliwościami dzisiejszej branży e-commerce. Jak mówił cytowany w tym materiale właściciel jednego z e-sklepów, który niedawno postanowił o migracji na model abonamentowy: „Rynek e-commerce gwałtownie w ostatnim czasie się rozrósł i tym samym stawia przed sprzedawcami większe wymagania”. I to nie „gotowiec”, a sklep na licencji samodzielnej zwyczajnie nie nadąża dziś za rozwojem dodatkowych narzędzi i potrzebnych integracji.

Musieli coś o tym wiedzieć właściciele sklepu Dzidziszop, którzy zdecydowali się na przejście z popularnego Presta Shop na… Shoper właśnie. Jednym z powodów były płatne moduły – znana bolączka sklepów, którym wydaje się, że pracują na „darmowym”, bo otwartym, oprogramowaniu. Tę wiedzę też warto zweryfikować, zwłaszcza podczas optymalnego rozwiązania dla pierwszego sklepu internetowego.

Gotowy sklep internetowy

„Odkryj świat najlepszych akcesoriów i zabawek!” – czytamy na stronie Dzidziszop, sklepu „w którym znajdziesz tylko sprawdzone produkty stworzone z myślą o wywołaniu uśmiechu na twarzy każdego malucha”. Bo nawet jeśli zamierzasz sprzedawać ich tysiące, z powodzeniem też to zrobisz na SaaSie.