Czy wiesz, ile trwa średnia wizyta klienta w twoim sklepie? I co zrobić, żeby zakończyła się sukcesem?

Postawione pytania nie są przypadkowe. Z jednej strony bowiem raport Gemiusa o polskim internecie informuje, że kupujący mają coraz lepszą opinię na temat robienia zakupów przez internet. Są one przede wszystkim postrzegane jako nieskomplikowane i wygodne, ale także tańsze i zajmujące mniej czasu, niż kupowanie w sklepach tradycyjnych. Z drugiej zaś – niewielu sprzedawców analizuje, ile faktycznie czasu klienci spędzają na zakupach. I co ich najbardziej do nich motywuje? Czy fakt, że e-sklepy dostępne są całą dobę, a może to, że można przeglądać w sieci towary do woli i bez żadnej presji?

Co ciekawe ludzi, którzy nie decydują się na zakupy online ze względu właśnie na czas (a konkretnie jego brak, który mogliby poświęcić na zakupy) jest zaledwie 5-6%. Częściej na pytanie „dlaczego nie robisz zakupów w internecie respondenci”, odpowiadali: „kupowanie jest za drogie”, „jest skomplikowane”.


Źródło: Gemius Polska

Jeśli więc tak chętnie szukają zakupowej okazji w internecie, to… jak długo? Ile wynosi średni czas poświęcony na e-zakupy? Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, sprawdziliśmy, jak Polacy faktycznie kupują w internecie.

Blisko rok temu firma Payback w swoim raporcie podsumowującym świąteczne e-zakupy podawała, że poszukiwanie prezentów zajmuje najczęściej kupującym od 1 do 5 godzin (60% takich wskazań). Większość internautów znajduje czas na przeglądanie ofert internetowych w domu (96% odpowiedzi), 23% robi to w pracy, natomiast co dziesiąta osoba podczas podróży komunikacją publiczną.

A jak taki rozkład ruchu wygląda poza wzmożonym, bo wywołanym wyprzedażami i świętami, okresem w roku? Time Use Institute obliczył, że wizyta Amerykanina na zakupach trwa średnio 43 minuty. W sklepie stacjonarnym, oczywiście. W internecie sytuacja wygląda zgoła inaczej. Średni czas pojedynczej wizyty w sklepie internetowym Shoper wynosi bowiem 2 minuty i 30 sekund. 

– Trzeba jednak pamiętać, że ten wynik dotyczy wszystkich wejść na strony sklepów, nie tylko tych zakończonych transakcją kupna. To znaczy, że ujęty tu jest głównie „window shopping” w wersji online. Wiele osób trafia do sklepu przez wyszukiwarkę i chce tylko obejrzeć zdjęcia, sprawdzić cenę produktu czy jego parametry – zauważa Łukasz Kozłowski, odpowiedzialny za rozwój i sukces sklepów, korzystających z oprogramowania Shoper. I dodaje, że dla sprzedawców to ważna wskazówka, bo pokazuje, że strony sklepów internetowych należy projektować w ten sposób, by nawet podczas 1-2-minutowej wizyty maksymalnie przyciągnąć uwagę klienta i zachęcić go do pozostania na stronie sklepu dłużej. – Jeśli sprzedajesz w internecie, na przekonanie potencjalnego klienta do zakupu masz zaledwie krótkie minuty. Jeśli więc tak zaprojektujesz stronę, że klient na niej nie będzie umiał niczego znaleźć, najpewniej opuści ją przed upływem tej średnio wyliczonej minuty – podkreśla Łukasz Kozłowski. Dlatego tak istotna jest w sklepach internetowych dzisiaj dobrze ułożona nawigacja sklepu oraz jego przejrzysty wygląd – dzięki którym oferta będzie dla kupującego jasna, przejrzysta i konkretna. Taka zdecydowanie bardziej zachęci go nie tylko do przejrzenia pozostałych podstron sklepu, ale i finalnie zakupu.

Przeczytaj koniecznie:

Jak kupują Polacy? Co, kiedy i na czym?

Jeśli w swoim sklepie oferujesz coś dla młodych mężczyzn, to musisz nawet spieszyć się bardziej. Analiza ruchu w sklepach internetowych Shoper pokazała, że najmniej czasu w e-sklepach spędzają właśnie panowie do 24. roku życia – bo średnio 2 minuty i 22 sekundy. W każdym kolejnym przedziale wiekowym czas ten wydłuża się u nich o kilka sekund. Z kolei u kobiet sytuacja jest odwrotna – wizyta pań z najmłodszej grupy wiekowej wynosi średnio w sklepie internetowym 2 minuty i 38 sekund, ale już starsze kobiety kończą wizytę o kilka sekund szybciej.

– Można więc zaryzykować tezę, że jeśli użytkownik spędza w naszym sklepie więcej niż kilka minut, to jest naprawdę poważnie zainteresowany zakupem. 15 minut i 44 sekundy – tyle trwa przeciętnie wizyta w sklepie Shoper zakończona zakupem – podpowiada Łukasz Kozłowski. Warto więc odwiedzające stronę osoby na bieżąco identyfikować i – zgodnie ze starym przysłowiem – kuć żelazo póki gorące, np. wyświetlając im pop-up z dodatkową zachętą, np. za pomocą aplikacji Retargeting.

Trzeba mieć na uwadze, że dziś klienci kupują coraz bardziej świadomie. Czytają opisy produktów, porównują towary i ceny w innych sklepach. Są wymagający wobec metod płatności i dostaw. Zaglądając do sklepu chcą mieć pewność, że zrobią w nim bezpieczne zakupy. Ale nie chcą się tego domyślać – strona, jak i oferta sklepu, muszą być jasne i konkretne. Sprzedawcy powinni tak je układać, by kupujący nie rozmyślili się w trakcie robienia zakupów.

Jak przygotowujemy się do zakupów, jak kupujemy?


Źródło: TNS Polska

Łukasz Kozłowski dodaje na koniec: – Wnioski z analizy, którą wykonaliśmy w sklepach Shoper pokrywają się z badaniami, przeprowadzonymi przez analityków Google. Badania te pokazują, że decyzja o zakupie często podejmowana jest sporo przed wejściem do sklepu (czy to internetowego, czy tradycyjnego). W samym sklepie następuje jedynie egzekucja tej decyzji – mówi. I z tych danych, prowadząc biznes online, powinniśmy maksymalnie korzystać.

Przeczytaj koniecznie:

☞ Zakupy mile widziane, czyli jak ułożyć kategorie w e-sklepie
☞ Jak sprzedawać szybciej, więcej, częściej?
☞ Konkurencyjny sklep internetowy – czyli jaki?