Popularny na Facebooku i Instagramie Suchar Codzienny donosi: „Długo trwały przymiarki do własnego sklepu, piekarni lub choćby stoiska na straganie. I nagle, przebłysk geniuszu. Hej! Przecież możemy to zrobić online”. Tak, możecie!

 

Jeśli z internetu korzystasz nie tylko po to, by sprawdzać prognozę pogody, ale chętnie przeglądasz popularne profile i cenisz sobie dobry humor – jest duża szansa, że choć raz natknąłeś się na zdjęcie podpisane Sucharem Codziennym. Suchar Codzienny to – jak przypominają tutaj jego założyciele – projekt, który zaczął się od grupy znajomych, którzy w kameralnym gronie wymieniali się memami. Wiesz, tymi śmiesznymi obrazkami. „Dziś, dziewięć lat później prowadzimy jeden z największych profili w polskich mediach społecznościowych. I jak sami nam często piszecie – codziennie poprawiamy wam humor”.

Kiedy powstaje ten artykuł, profil o nazwie Suchar Codzienny na Facebooku liczy ponad 606 tysięcy fanów (obserwuje go ponad 616 tys. osób), na Instagramie – ponad 1, mln followersów. „Codzienna dawka dowcipów powodujących suchość w ustach” – jak określa się sam SC – ma więc kim się pochwalić, ma też do kogo wychodzić z nowymi propozycjami.

 

Źródło memów: facebook.com/sucharcodzienny

Od memów do własnego sklepu online

W przywołanym wyżej wpisie, Suchar Codzienny podaje, że choć prowadzenie popularnych kont na Facebooku i Instagramie to we współczesnym świecie – rozgrywającym się mocno w cyberprzestrzeni – jak najbardziej poważne i bardzo angażujące zajęcie, to jednak… „nie jest to praca, którą zrozumieliby nasi rodzice. Dlatego w wyniku poszukiwań prawdziwego biznesu – czyt. takiego, który zrozumie tata – postawiliśmy na sprzedaż produktów. Długo trwały przymiarki do własnego sklepu, piekarni lub choćby stoiska na straganie. I nagle, przebłysk geniuszu. Hej! Przecież możemy to zrobić online”. Tak, brawo!

Co prawda nie wiemy, czy to prawda, że – tak jak piszecie – faktycznie kupiliście samochód dostawczy z 2003 roku z silnikiem 1.9JTD, bo bez niego akurat też dalibyście radę, ale akurat za kupno domeny oraz uruchomienie własnego sklepu internetowego (Suchy Towar założył się na usłudze Shoper Premium – zobacz, co to takiego) trzeba wam jeszcze raz przyklasnąć. Samochód, wiadomo, fajnie mieć, ale do profesjonalnej sprzedaży przez internet bardziej potrzebne właściwe oprogramowanie.

 

Ucz się, ucz, bo własny sklep to do sprzedaży klucz

OK, więc „założyliśmy domenę i sklep internetowy”. Potem – jak podają – zajęli się produkcją towarów, które podpowiadało im serce. Słusznie zauważyli, że „skoro stawiamy ten biznes od zera, to powinniśmy zakasać rękawy i sami się wszystkiego nauczyć”. Bo to najlepsze podejście. Zawsze postawienie sklepu internetowego można zlecić jakiejś dużej firmie, agencji, która zna się na rzeczy i zrobi wszystko za nas. Ale jaka w tym frajda?

Branża e-commerce i prowadzenie sprzedaży w sieci to przyszłość każdego biznesu. Rok 2020 pokazał najlepiej, że kiedy dookoła atakują nas przeciwności losu, internet to jedyne miejsce, gdzie wciąż można prowadzić swoją działalność i zdobywać nowych klientów. Warto więc chcieć się w niej sprawdzić i spróbować wprowadzić w życie własny pomysł na sprzedaż. Tym bardziej – jak w przypadku Suchara Codziennego – jeśli jest to motywowane dodatkowo koleżeńskim zakładem.

„Jeśli nam to przedsięwzięcie wyjdzie, będzie to najlepszy dowód na prawdziwość słów, że trzeba gonić swoje marzenia” – pisze Suchar Codzienny. „Nawet założyłem się z wujkiem, który na katowickim bazarku dorobił się fortuny w latach ‘90, że uda nam się cokolwiek sprzedać. Postawił 100 euro, mówiąc, że nie mam o tym zielonego pojęcia. Dobra, wujas! Zobaczymy!”.

 

No to drop we własny shop

Strona sklepu internetowego Suchy Towar wygląda bardzo minimalistycznie. Ale taki był też od początku zamiar prowadzących – zaczęli od zera, potem od jednego produktu, w przyszłości będą dodawać kolejne. „Mamy nadzieję, że niektóre was zachwycą, inne rozbawią, a jeszcze inne będą po prostu przydatnym gadżetem w waszym życiu. Trzymajcie kciuki i wyglądajcie kolejnych dropów Suchego Towaru” – piszą. „Drop” to słowo-klucz. Czyli wrzutka limitowanej serii lub produktu do sklepu. Coś, co rozpala fanów danej marki na całym świecie.

Na pierwszy drop w Suchym Towarze poszła czapka złodziejka, uszyta w stu procentach wełny merino, z recyklingu, którą warto mieć zgodnie ze starym porzekadłem: „Noś czapkę, babcia będzie cię kochać!”. Nie tylko ona.

Własnym sklepem można zaimponować i wujkowi, gwieździe dawnych bazarów, babci, i dziewczynie. Można sąsiadowi i nie do końca lubianemu konkurentowi. Najważniejszy jest pomysł i determinacja. Możesz sprzedawać w sklepie śmieszne rzeczy, ale traktuj to poważnie. Wtedy masz realną szansę na wygranie więcej niż 100 euro w koleżeńskim zakładzie. Powodzenia Suchy Towar, powodzenia wszyscy inni!

 

 

Dowiedz się więcej, jak założyć pierwszy sklep internetowy:

Od czego zacząć poważną przygodę ze sprzedażą w sieci?
Jakie oprogramowanie wybrać?
Kilka innych pomysłów na prowadzenie własnego sklepu. Także z domu!