Sklep internetowy jakich błędów nie popełniać

Co robić, żeby na swoim e-sklepie nie tracić? Między innymi przestrzegać tych kilku punktów.

1. Sprawdź konkurencję i wszystko dobrze przelicz

Niezależnie od tego, co sprzedajesz, musisz znać swój rynek i swoją konkurencję. Dobrze wiedzieć, co kto oferuje i za ile. Nie możesz bowiem w swoim sklepie internetowym ustalać cen oderwanych od tych rynkowych – jeśli będą wyraźnie za niskie, wielu kupujących będzie się zastanawiać, czy to nie jakiś przekręt, jeśli za wysokie – będą szukać podobnych towarów gdzie indziej.

Niestety, to nie jest łatwe zadanie. Ale musisz je wykonać dobrze. Dlatego możesz skorzystać ze strategii ustalania ceny na podstawie warunków rynkowych lub – w oparciu o wartość produktów, jeśli sprzedajesz towary wartościowe, premium, a twoi klienci będą chcieli płacić więcej za wysoką jakość wykonania.

Możesz też ustalić ceny produktów w oparciu o poniesione koszty. Ale musisz brać pod uwagę, że klientów najczęściej nie… interesują twoje koszy. Musisz więc wybrać mądrze. I właściwie obliczyć marżę oraz narzut w swoim sklepie internetowym.

Autorka bloga „To Się Opłaca”, w jednym ze swoim wpisów podsumowała w ciekawy sposób start swojego e-biznesu: „Muszę powiedzieć, że całkiem nieźle szło, bo moje słomki naprawdę się sprzedawały. W tamtym czasie właściwie nie miałam na Allegro konkurenta, który sprzedawałaby ten sam towar, więc wydawało mi się, że podbiję świat. Jednego tylko nie zrobiłam: nie policzyłam, ile muszę sprzedać tych słomek, żeby zarobić sensowne pieniądze”. A jak jej wyszło z obliczeń, musiałaby codziennie zanosić na pocztę 200 paczek do nadania, by w miesiącu sprzedać ich 2000 – i wtedy coś na tym zarobić…

2. Wybierz optymalną formę opodatkowania

Zasady ogólne, ryczałt czy coś innego? Na pewno trzeba skoncentrować się na możliwe najniższej stawce podatku dochodowego. Ale! Trzeba też się wcześniej upewnić, czy np. w twoim przypadku dopuszczalne jest zastosowanie opodatkowania ryczałtem. Bo niestety nie dotyczy to wszystkich.

W tym artykule wypisaliśmy dokładnie, czym założyciele e-biznesów powinni się kierować. Raz wybrana forma opodatkowania nie musi być oczywiście tą najlepszą na zawsze – można ją zmienić raz do roku – ale lepiej na starcie swojego sklepu wybrać dobrze, by nie martwić się dodatkowo kwestiami księgowymi.

3. Ziarnko do ziarnka i… jeszcze raz włącz kalkulator

Samo założenie firmy i dopełnienie formalności jest dziś darmowe, można też dostać na sklep dofinansowanie, ale…. Na starcie czekają cię pewne opłaty do uiszczenia. I warto o nich wiedzieć od samego początku. O tych najważniejszych piszemy w tym materiale – współtworzonym z firmą inFakt.

Składki ZUS, opłata za prowadzenie sklepu, pomoc techniczna (jeśli nie masz jej tak jak w Shoper w pakiecie), sprzęt firmowy, księgowość – to wszystko nie załatwi się samo. Ale im lepiej wszystko na samym starcie oszacujesz, tym mniej spotka cię później niemiłych niespodzianek.

4. Dobierz odpowiednie narzędzia…

a za niektóre nie będziesz musieć w ogóle płacić! Pierwszy sklep internetowy to dla niektórych przyszłych e-sprzedawców spore wyzwanie, ale – na starcie można skorzystać z wielu aplikacji, które ułatwiają bezbolesne wejście w e-commerce. Na przykład zamiast drogiego pakietu Office – z popularnym Wordem i Excelem – można do woli korzystać np. z możliwości Libre Office albo Google Docs. To narzędzia darmowe, które w pełni zastąpią komercyjne wydania programów biurowych i pozwolą na pracę zarówno z edytorami tekstów, jak i szablonów kalkulacyjnych.

Po założeniu już sklepu koniecznie też przejrzyj ofertę naszego App Store – znajdziesz w nim wiele przydatnych narzędzi rozszerzających możliwości oprogramowania.

5. Nie bój się reklamy!

Wielu przedsiębiorcom rozpoczynającym przygodę z e-handlem wydaje się, że wystarczy ładna skórka graficzna, kilkuset fanów na Facebooku i… jakoś to będzie się samo kręcić. Być może. Ale szczęściu w e-commerce warto pomagać.

Z naszych najnowszych danych wynika, że najlepszym sposobem na przyciągnięcie pierwszych zamówień do sklepu są płatne wyniki wyszukiwania – aż 70% pozyskanych tym sposobem wejść stanowią nowi użytkownicy. Dopiero na kolejnym miejscu znajdują się kanały organic i direct, czyli SEO (po 68%). Wysoko w tej kategorii plasują się również media społecznościowe – 62%. Sklepowe konto na Instagramie i Facebooku to więc także działanie obowiązkowe. Więcej o tym przeczytasz tutaj. Zapraszamy.