Wybór oprogramowania do prowadzenia sklepu internetowego to jedna z pierwszych, a zarazem najważniejszych decyzji biznesowych. Dobrze dobrane rozwiązanie pozwala skupić się na tym, co najważniejsze. O swoich doświadczeniach opowiada Marta ze sklepu Lillow.pl.

 

Lillow to polska marka ubrań dla kobiet, które tak jak my uwielbiają minimalizm. Połączenie wygody, modnego ale prostego kroju i oryginalnych dodatków to cechy charakterystyczne naszych projektów. Kochamy oversize i minimalizm, wykorzystujemy je do tworzenia ubrań, które tworzą podstawę garderoby i pasują do wielu stylizacji. Każdy produkt jest w całości zaprojektowany i uszyty w Polsce, ze starannie wybranych materiałów od polskich producentów” – jak czytamy na stronie sklepu internetowego marki, Lillow.pl.

 

 

Wspomniany sklep internetowy, uruchomiony na początku z pomocą agencji i z wykorzystaniem oprogramowania open source (Sylius), od czerwca 2020 roku sklep pracuje już na platformie sklepów internetowych Shoper. O wpływ na tę decyzję pytamy przedstawicielkę marki. 

Argumenty za zmianą oprogramowania

Podstawowym problemem w naszym przypadku był brak wsparcia ze strony początkowego twórcy sklepu. Zawiodła także komunikacja na linii my – agencja. Ustalenia nie były wystarczająco dokładnie sprecyzowane, skutkiem czego okazało się, że nie możemy liczyć na szkolenie z działania sklepu. Tymczasem wychodziłyśmy z założenia, że poniesiona przez nas jednorazowo spora kwota na stworzenie sklepu zapewni nam również kontakt z pomocą.

Codzienna obsługa sklepu była dla nas wyzwaniem. Wszystko musiałyśmy rozgryźć same i nie wspominamy tego okresu dobrze. Wytrzymaliśmy długo – niemal dwa lata. Jednak nasz biznes się rozwijał, potrzebowałyśmy nowych rozwiązań. Kontakt z agencją był utrudniony także ze względu na wewnętrzne podziały tejże. W grę wchodził właściwie tylko e-mail – ale czas oczekiwania na odpowiedź był bardzo długi, a ona sama nie zawsze satysfakcjonująca.

Bardzo chciałyśmy rozbudować sklep o dodatkowe narzędzia, w naszym odczuciu must have w branży e-commercejak integracja z InPostem. I ostatnie, choć wcale nie mniej ważne – chciałyśmy prowadzić działania reklamowe oraz pozycjonowanie sklepu. Dotychczasowa platforma nie była dobrze przygotowana pod tym kątem.

Testowałyśmy kilka, między innymi Shoper i Shoplo. Chciałyśmy, aby nasz sklep korzystał z nowoczesnej technologii, by miał rozwiązania, które są oczekiwane przez kupujących, a także usprawniają codzienną pracę.

 

Co się zmieniło?

Przede wszystkim obsługa! Szybko i sprawnie Dział Obsługi Klienta odpowiada na nasze pytania niezależnie od wybranego sposobu kontaktu. Shoper ma integracje, na których nam zależało, dzięki temu wszystkie etapy obsługi zamówienia realizujemy płynnie, są zautomatyzowane. Co bardzo pomaga.

Wiele rozwiązań z obszaru zarządzania produktami przypadło nam do gustuszczególnie multiakcje – znacznie przyspieszają codzienną pracę. Doceniamy również dostęp do zasobów edukacyjnych – korzystamy w miarę potrzeb.

No i najważniejsze – działania reklamowe, na których nam zależało realizujemy zgodnie z planem. Sklep jest prosty i estetyczny. W naszym założeniu ma nie rozpraszać kupujących. To ubrania mają tu największą rolę do odegrania.

Plany na przyszłość

Czy jest idealnie? Jeszcze nie, ale pracujemy nad tym. Ciągle też uczymy się, jak najlepiej wykorzystać dostępne w sklepie Shoper funkcje i narzędzia. Doceniamy na przykład opcję zmiany stanów magazynowych bez konieczności wchodzenia w każdy produkt i ręcznej modyfikacji. Pomocna jest też funkcja tworzenia kodów rabatowych, ale liczymy jeszcze na dodatkowe rozwiązania. Możliwe, że wkrótce będą dostępne i pozwolą nam jeszcze lepiej planować działania w tym obszarze.