Niemal co drugi skontrolowany podmiot (48%) w 2025 roku dopuścił się nieprawidłowości w zakresie prezentowania cen i promocji. Oficjalny raport Inspekcji Handlowej oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nie pozostawia złudzeń: urzędnicy w ubiegłym roku skontrolowali aż 3 026 przedsiębiorców, a efektem tych działań było m.in. 899 decyzji o nałożeniu kar administracyjnych.
Co to oznacza dla właścicieli e-biznesów? Przede wszystkim to, że kontrole stają się coraz bardziej precyzyjne. Dziś urzędnicy, korzystając z możliwości zdalnego audytu, mogą zweryfikować witrynę bezpośrednio ze swoich biurek lub złożyć zamówienie jako tajemniczy klienci. W dobie przepisów krajowych implementujących unijną dyrektywę Omnibus oraz bezpośrednio stosowanego rozporządzenia GPSR, warto zadbać o każdy detal na stronie. Tłumaczenia o usterkach technicznych czy skomplikowanych przepisach rzadko spotykają się z wyrozumiałością kontrolerów.
Jak w praktyce wygląda kontrola sklepu internetowego? Na co urzędnicy zwracają największą uwagę oraz jak krok po kroku przygotować swój e-sklep, by audyt przebiegł sprawnie? Czytaj dalej!
Dlaczego Inspekcja Handlowa kontroluje sklepy internetowe?
Dynamiczny rozwój e-commerce sprawił, że ochrona praw konsumentów w sieci stała się priorytetem organów państwowych. Zadaniem Inspekcji Handlowej (IH) jest nie tylko dbanie o bezpieczeństwo kupujących, ale też wspieranie uczciwej konkurencji – tak, aby każdy sprzedawca przestrzegał tych samych reguł gry.
Warto wiedzieć, jak w praktyce wygląda dobór sklepów do kontroli oraz sam proces weryfikacji:
- Kto może spodziewać się kontroli? Praktycznie każdy – zarówno rynkowi giganci, jak i małe, początkujące e-sklepy. Urzędnicy rzadko działają losowo; najczęściej typują witryny na podstawie monitoringu rynku, wcześniejszych uchybień lub bezpośrednich zgłoszeń i skarg od konsumentów.
- Co dokładnie podlega weryfikacji? Urzędnicy sprawdzają przede wszystkim zgodność sklepu z aktualnymi przepisami. Pod lupę trafiają regulaminy, polityki prywatności, sposób prezentowania cen i promocji oraz bezpieczeństwo i oznaczenia oferowanych produktów.
- Kontrola bez wizyty w biurze: Co ważne, kontrolerzy nie muszą pukać do drzwi siedziby Twojej firmy. Większość działań w e-commerce odbywa się zdalnie. Inspektorzy analizują ścieżkę zakupową, regulaminy i poprawność działania strony bezpośrednio ze swoich biurek.
Jak przebiega kontrola sklepu internetowego?
Dla wielu sprzedawców sam moment rozpoczęcia procedury kontrolnej wiąże się ze sporym stresem. Warto jednak wiedzieć, że przebieg kontroli Inspekcji Handlowej opiera się na ściśle określonych procedurach administracyjnych.
W przeciwieństwie do tradycyjnego handlu, w przypadku e-commerce kontrolerzy bardzo często nie mają obowiązku uprzedniego zawiadamiania przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli (wyłączenie to reguluje m.in. ustawa – Prawo przedsiębiorców w odniesieniu do weryfikacji cen czy transakcji typu mystery shopping).
Niezwykle popularna jest tzw. kontrola „z ukrycia” (zakup kontrolowany). Podczas niej inspektorzy dokonują zakupu bez uprzedniego ujawniania swojej tożsamości. Pozwala im to zweryfikować realną ścieżkę zakupową, poprawność generowanych powiadomień oraz to, czy konsument otrzymuje wymagane prawem pouczenia i dokumenty (np. wzór formularza odstąpienia od umowy).
Po zebraniu materiału dowodowego (analizie strony, weryfikacji regulaminów i procedur) inspektorzy sporządzają protokół kontroli. Całe postępowanie administracyjne trwa zazwyczaj od kilku tygodni do kilku miesięcy. Warto pamiętać, że ewentualna ścieżka odwoławcza od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej (WIIH) prowadzi do Prezesa UOKiK, a następnie do sądu administracyjnego.
Niestety sami kontrolowani potrafią czasem pogorszyć swoją sytuację. Najczęściej widzę dwa skrajne podejścia: z jednej strony rezygnację i bierne poddanie się kontroli, mimo że dobrze przygotowane wyjaśnienia mogłyby istotnie zmienić ocenę sprawy, a z drugiej – nieodbieranie urzędowej korespondencji – które w praktyce nie jest skutecznym sposobem na uniknięcie kontroli, odmowę współpracy czy problemy z udostępnianiem dokumentów.
Należy tutaj odróżnić utrudnianie kontroli od świadomego korzystania z praw przedsiębiorcy. Przedsiębiorca ma prawo zadawać pytania, zweryfikować zakres kontroli, przedstawiać własne wyjaśnienia i korzystać z przysługujących mu środków prawnych.
Dobrą praktyką jest wyznaczenie jednej osoby odpowiedzialnej za koordynację kontroli. Powinna ona wiedzieć, jakie dokumenty zostały przekazane, jakie wyjaśnienia złożono i czego organ jeszcze oczekuje. Jeżeli czegoś dana osoba nie wie, lepiej to sprawdzić i wrócić z wiarygodną odpowiedzią.
Co najczęściej sprawdza Inspekcja Handlowa?
Podstawą spokojnego prowadzenia biznesu e-commerce jest rzetelne audytowanie najważniejszych obszarów działalności. Wiedza o tym, co kontroluje Inspekcja Handlowa w sklepie internetowym, pozwala uniknąć najczęstszych błędów związanych z brakami informacyjnymi.
Kluczowe obszary weryfikacji:
Elementy podlegające kontroli i poziom ryzyka
| Element sklepu podlegający weryfikacji | Czy podlega kontroli? | Poziom ryzyka kary | Uwagi prawne |
| Dane identyfikacyjne sprzedawcy (NIP, adres, kontakt) | Tak | Wysoki | Obowiązek informacyjny wynikający z ustawy o prawach konsumenta. |
| Regulamin sklepu (zapisy o zwrotach i reklamacjach) | Tak | Bardzo wysoki | IH bada realizację obowiązków informacyjnych; kwestię klauzul abuzywnych może przekazać do UOKiK. |
| Prezentacja cen i promocji (najniższa cena z ostatnich 30 dni) | Tak | Ekstremalnie wysoki | Najczęstsza przyczyna nakładania kar administracyjnych (ustawa o informowaniu o cenach). |
| Zgody marketingowe i Polityka prywatności | Tak | Wysoki | Badane pod kątem przejrzystości i dobrowolności. |
| Znakowanie produktów i bezpieczeństwo | Tak | Bardzo wysoki | Wymogi bezpośrednio powiązane z unijnym rozporządzeniem GPSR. |
„Ustalenia z kontroli Inspekcji Handlowej są dokumentowane w protokole, z którego treścią inspektor ma obowiązek zapoznać kontrolowanego. Kontrolowany może zgłosić uwagi bezpośrednio do protokołu albo w terminie 7 dni od dnia przedstawienia protokołu do podpisu wnieść je na piśmie.
Warto z tego uprawnienia skorzystać, jeżeli treść protokołu wymaga sprostowania, uzupełnienia lub dodatkowego komentarza. Jeżeli przedsiębiorca nie zgadza się z opisem stanu faktycznego albo oceną dokonaną przez inspektora, dobrze zareagować już na tym etapie, zamiast pozostawiać te ustalenia bez odpowiedzi.
Inspektorzy Inspekcji Handlowej również mogą się pomylić albo niewłaściwie ocenić stan faktyczny lub prawny. W naszej praktyce zdarzyło się np., że podczas kontroli oczekiwano od przedsiębiorcy zamieszczenia w regulaminie sklepu postanowienia, którego w jego przypadku przepisy nie wymagały. Podczas innej kontroli przedsiębiorcy zarzucono popełnienie wykroczenia polegającego na niewypełnieniu obowiązku wynikającego z ustawy o prawach konsumenta. Problem w tym, że przepis, z którego obowiązek ten miał wynikać, nie obowiązywał już od ponad pół roku, a sklep był dostosowany do aktualnego stanu prawnego.
Oczywiście takie sytuacje nie są regułą, ale pokazują, dlaczego warto aktywnie uczestniczyć w kontroli, weryfikować jej ustalenia i reagować wtedy, gdy wymagają one sprostowania albo dodatkowego wyjaśnienia
Dyrektywa Omnibus – obowiązki w polskim prawie
Unijna dyrektywa Omnibus została wdrożona do polskiego porządku prawnego m.in. poprzez nowelizację ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług oraz ustawy o prawach konsumenta. Przepisy te zrewolucjonizowały sposób informowania o promocjach cenowych oraz opiniach o produktach.
W przypadku ogłaszania obniżki ceny, sprzedawca ma bezwzględny obowiązek podania obok ceny promocyjnej także najniższej ceny tego towaru, jaka obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
W 2025 roku najczęstszymi uchybieniami w tym zakresie były:
- brak informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką,
- obliczanie obniżki od innej ceny niż najniższa z ostatnich 30 dni (np. od ceny sugerowanej),
- prezentowanie kilku cen bez jasnego wskazania, która z nich jest ceną referencyjną (tzw. omnibusową).
„Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć.”
— Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK (styczeń 2026 r.)
Rozporządzenie GPSR – nowe obowiązki dla sklepów internetowych
Unijne Rozporządzenie w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (GPSR), które zaczęło być stosowane 13 grudnia 2024 r. (uzupełnione krajową ustawą o nadzorze nad ogólnym bezpieczeństwem produktów), nakłada na sprzedawców internetowych rygorystyczne obowiązki w zakresie identyfikowalności towarów.
Sprzedając produkty konsumenckie online, musisz umieścić na karcie produktu m.in.:
- dane producenta (oraz importera, jeśli produkt pochodzi spoza UE),
- dane kontaktowe (w tym adres e-mail/URL) podmiotu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo produktu na terenie UE,
- jasne instrukcje, oznaczenia identyfikacyjne (np. model, partia) oraz wymagane ostrzeżenia o bezpieczeństwie.
Brak rzetelnego wdrożenia GPSR niesie za sobą ogromne ryzyko finansowe oraz ryzyko nakazu wycofania produktów ze sprzedaży.
Jakie kary grożą za nieprzestrzeganie przepisów?
Naruszenia wykryte podczas kontroli mogą nieść za sobą bolesne skutki finansowe. Wojewódzcy Inspektorzy IH oraz Prezes UOKiK rygorystycznie podchodzą do egzekwowania przepisów konsumenckich.
- Omnibus (pierwsze naruszenie): Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej (WIIH) może nałożyć karę do 20 000 zł za błędne informowanie o cenach na podstawie ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług. Jest to decyzja administracyjna.
- Omnibus (recydywa): Jeśli w ciągu 12 miesięcy od dnia stwierdzenia naruszenia przepisy zostaną złamane co najmniej trzykrotnie, wysokość kary może zostać podwyższona do 40 000 zł.
- GPSR (niezgodność produktowa): Krajowe przepisy o nadzorze nad ogólnym bezpieczeństwem produktów przewidują surowe sankcje finansowe za wprowadzanie produktów niespełniających wymogów informacyjnych GPSR – kary te mogą wynosić od 100 000 zł do nawet 1 000 000 zł w skrajnych przypadkach.
- Naruszenie zbiorowych interesów konsumentów: W sprawach o dużej skali prowadzonych bezpośrednio przez UOKiK wobec podmiotów, których praktyki naruszają zbiorowe interesy konsumentów, kara może wynosić do 10% obrotu przedsiębiorstwa osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary.
Choć z raportów IH wynika, że średnia wysokość kar nakładanych w drobnych sprawach w 2025 roku wynosiła ok. 1 340 zł, to miarkowanie kar przez Inspekcję jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem organu. W przypadku rażących, celowych lub powtarzających się uchybień, organy dysponują pełnym zakresem sankcji i mogą zastosować je w maksymalnym wymiarze bez uprzedzenia..
“W przypadku wielu kar administracyjnych znaczenie ma nie tylko samo stwierdzenie naruszenia, ale również jego skala, wcześniejsza działalność przedsiębiorcy czy działania podjęte po wykryciu nieprawidłowości. Dlatego o zgodność sklepu z prawem należy dbać niezależnie od tego, czy zainteresował się nim już organ – na bieżąco dostosowywać sklep internetowy, w tym regulaminy, do zmieniających się przepisów i prawidłowo respektować prawa konsumentów. Jeżeli natomiast dojdzie do kontroli lub zostanie wykryta nieprawidłowość, znaczenie może mieć także aktywna postawa przedsiębiorcy: przedstawienie wyjaśnień czy wskazanie okoliczności przemawiających na jego korzyść. Wszystko to może mieć realny wpływ na późniejsze rozstrzygnięcie.”
Kontrole sklepów internetowych przez Inspekcję Handlową w 2025 roku
Oficjalne dane z raportów IH i UOKiK za 2025 rok dobitnie pokazują, że kontrole e-commerce to stały element nadzoru nad rynkiem.
- W ubiegłym roku skontrolowano 3 026 podmiotów.
- Aż 48% skontrolowanych podmiotów miało nieprawidłowości w zakresie prezentowania cen i promocji.
- Wydano 899 decyzji administracyjnych o nałożeniu kar za naruszenie przepisów o informowaniu o cenach.
Argument o „nieznajomości przepisów” przestał być dla urzędników jakimkolwiek usprawiedliwieniem.
„Co do zasady przedsiębiorca jest wcześniej zawiadamiany o zamiarze wszczęcia kontroli, a kontrola nie może rozpocząć się wcześniej niż po upływie 7 dni od doręczenia zawiadomienia.
Warto dobrze wykorzystać ten czas. Przede wszystkim przeanalizować zakres zapowiedzianej kontroli, uporządkować dokumentację i wyznaczyć osobę, która będzie ją koordynowała, jeżeli nie będzie robił tego osobiście przedsiębiorca.
W zawiadomieniu wskazany jest zakres kontroli, a także wstępna lista dokumentów i informacji, których organ oczekuje. Zachęcam żeby nie ograniczać przygotowań wyłącznie do tej listy. Dobrze spojrzeć szerzej na cały obszar objęty kontrolą i sprawdzić również dokumentację, o którą organ może zasadnie poprosić już w jej trakcie.
To także dobry moment na wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości. Czym innym jest jednak uporządkowanie dokumentacji czy poprawienie praktyki na przyszłość, a czym innym próba tworzenia po fakcie dokumentów, które mają wyglądać tak, jakby istniały wcześniej.”
Jak Shoper pomaga przygotować sklep do kontroli?
Platforma Shoper aktywnie wspiera przedsiębiorców w dostosowywaniu technicznej strony e-sklepów do stale zmieniających się regulacji prawnych. System zapewnia m.in.:
- Funkcje związane z dyrektywą Omnibus: Gotowe mechanizmy pozwalające rejestrować historię zmian cen produktów i automatycznie prezentować najniższą cenę z 30 dni przed wprowadzeniem promocji.
- Dostosowanie do wymogów GPSR: Możliwość dodawania na kartach produktów informacji o producentach, importerach i podmiotach odpowiedzialnych.
- Dokumentacja prawna sklepu: Aplikacja Shoper Regulaminy by Legal Geek pomaga przygotować i aktualizować regulamin sklepu, politykę prywatności oraz inne dokumenty potrzebne w sprzedaży internetowej.
- Wsparcie w zakresie zgód marketingowych: Dostęp do integracji ułatwiających prawidłowe zbieranie i dokumentowanie zgód klientów.
Platforma Shoper dostarcza zaawansowane narzędzia i infrastrukturę ułatwiającą spełnienie wymogów prawnych. Jednak ostateczna odpowiedzialność za treść regulaminów, poprawność opisów produktów, wdrożenie odpowiednich procedur reklamacyjnych oraz ogólną zgodność prowadzonej działalności z obowiązującym prawem zawsze spoczywa na sprzedawcy (właścicielu sklepu).
Podsumowanie: Lepiej zapobiegać niż płacić kary
Koszt ewentualnej kontroli to nie tylko nominalna kara finansowa, ale także czas poświęcony na obsługę prawną, przygotowanie dokumentacji oraz potencjalny uszczerbek na wizerunku firmy. Regularny audyt prawny swojego e-sklepu oraz korzystanie ze sprawdzonych, nowoczesnych platform e-commerce pozwala skutecznie zminimalizować ryzyko prawne.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Tak. Inspekcja Handlowa regularnie kontroluje e-commerce, działając zarówno planowo, jak i reagując na zgłoszenia konsumentów oraz konkurencji.
Kontrola najczęściej przebiega zdalnie poprzez analizę witryny, regulaminów i cen. Inspektorzy mogą też przeprowadzić tzw. zakup kontrolowany (tajemniczy klient) bez wcześniejszego ujawniania swojej tożsamości.
Przede wszystkim za brak podawania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką (Omnibus), brak wymaganych danych sprzedawcy czy niezgodności związane z bezpieczeństwem i znakowaniem produktów (GPSR).
Nie. W przypadku kontroli przestrzegania przepisów o uwidacznianiu cen (Omnibus) oraz w ramach zakupu kontrolowanego, przepisy zwalniają organ z obowiązku uprzedniego zawiadamiania przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli.
Tak, platforma Shoper posiada wbudowane narzędzia ułatwiające automatyczne logowanie i wyświetlanie najniższej ceny z ostatnich 30 dni przed zastosowaniem obniżki.
Wyłączną odpowiedzialność za zgodność działalności z przepisami ponosi właściciel (sprzedawca) prowadzący dany sklep internetowy. Narzędzia dostarczane przez platformy SaaS (takie jak Shoper) mają charakter pomocniczy.
Należy posiadać aktualny regulamin, politykę prywatności, udokumentowane procedury weryfikacji opinii konsumenckich (jeśli są publikowane), a także logi zmian cen dla produktów objętych promocjami.