Twój katalog psuje się po cichu.

Produkt, który rok temu zarobił 4 000 zł, dziś jest wyprzedany i nikt tego nie zauważył. Import CSV z hurtowni dokleił do kilkunastu kodów produktów niewidoczny znak - w panelu nic nie widać, a kody przestały się zgadzać z hurtownią. Bestseller na stronie głównej prowadzi do towaru niedostępnego. Kod rabatowy z newslettera wygasł w zeszłym miesiącu, a w panelu dalej jest włączony. Takie błędy same się nie zgłaszają - sklep po prostu sprzedaje mniej, a Ty dowiadujesz się o tym z przypadku.

Merchlint sprawdza katalog za Ciebie i mówi, ile to kosztuje

Aplikacja czyta katalog, stany magazynowe i historię sprzedaży Twojego sklepu, a potem pokazuje listę konkretnych problemów - od tego, który kosztuje najwięcej. Przy każdym stoi kwota, czyli przychód z ostatnich 12 miesięcy (okres zmienisz w ustawieniach). Nie musisz niczego konfigurować: pierwszy audyt sklepu rusza zaraz po instalacji, a potem monitoring katalogu działa sam.

Co dostajesz

Każdy problem z kwotą. "Te trzy produkty zarobiły w zeszłym roku 12 400 zł, a dziś nie da się ich kupić" - od tego zaczyna się lista, bo od tego zaczynają się pieniądze.

Lista do pracy. Pozycje prowadzą prosto do edycji w panelu Shopera, a każda kontrola ma swoją stronę na merchlint.com z opisem, co sprawdza i jak to naprawić. Całą listę wyeksportujesz do CSV.

Raport e-mail raz w tygodniu. Jednorazowy porządek się nie utrzymuje, dlatego w wybranym dniu aplikacja robi pełny audyt tygodniowy i wysyła raport: co doszło, co zniknęło i jakie to kwoty. Gdy nic się nie zmieniło, raportu nie ma. Ekran zmian mówi też wprost, gdy ruch liczb wynika ze zmiany kontroli albo Twoich ustawień. Raporty wyłączysz jednym przełącznikiem, a audyt działa dalej.

21 kontroli zamiast klikania po katalogu

Sprzedaż. Produkty, które się sprzedawały, a dziś nie da się ich kupić, bo są wyprzedane albo niedostępne. Dostępność czytamy z ustawienia "można kupić", więc towar na zamówienie nie robi fałszywego alarmu. Produkty bez zdjęcia, które mimo to się sprzedają. Ukryte produkty, które się sprzedawały: wyłączone albo tylko w nieaktywnych kategoriach. Zalegający towar, czyli zapas, który leży w magazynie od ponad roku bez ani jednego zamówienia. Kody rabatowe (kupony) włączone w panelu, które już nie działają, bo minął termin albo wyczerpał się limit użyć.

Katalog i kategorie. Produkt bez kategorii albo tylko w nieaktywnych. Kategoria, w której brak towaru do kupienia - dla klienta to pusta kategoria. Niedostępny produkt, który klient widzi jako bestseller, nowość, produkt dnia, w kolekcji albo wśród produktów powiązanych. Produkt, którego wszystkie warianty są wyprzedane.

Opisy produktów i nazwy. Ten sam opis powtórzony w kilku produktach. Za krótki opis produktu. Za długi tytuł, czyli nazwa produktu. Zdjęcie bez opisu alternatywnego (alt).

Zdjęcia. Zbyt ciężkie zdjęcia. Galeria produktu z pozycją, pod którą nie ma pliku na serwerze. Plik zdjęcia, którego nie da się pokazać. Jedno zdjęcie użyte jako główne w dużej części katalogu.

Kody EAN i kody produktów. Produkt albo wariant bez kodu EAN (GTIN). Duplikaty EAN, czyli ten sam numer EAN w dwóch różnych produktach. Dwa produkty, których kod produktu w panelu wygląda identycznie. Niewidoczne znaki w kodzie albo w nazwie, na przykład twarda spacja po imporcie CSV, przez które kod przestaje się zgadzać z tym samym kodem w hurtowni. Kod EAN to ten sam numer GTIN, o który pytają Google Merchant Center (Google Shopping) i porównywarki cen.

Jak to działa

  1. Instalujesz aplikację w App Store i potwierdzasz uprawnienia - wszystkie do danych są wyłącznie do odczytu.
  2. Aplikacja pobiera katalog, stan magazynowy i historię sprzedaży - przy dużym katalogu kilka minut, ekran mówi, na czym stoi. Zaraz po tym rusza pierwszy audyt, czyli analiza sprzedaży i katalogu.
  3. Wchodzisz i widzisz listę z kwotami i odnośnikami do produktów. Dalej sprawdzanie idzie samo: co noc aplikacja odświeża wyniki, a raz w tygodniu robi pełny audyt i wysyła raport zmian.

Pytania, które padają najczęściej

Czy mogę najpierw sprawdzić? Tak. Przy pierwszej instalacji masz 14 dni bez opłat, a pierwszy audyt rusza sam zaraz po instalacji.

Czy aplikacja sama naprawi problemy? Nie. Tylko czyta - nie edytuje i nie usuwa niczego. Błędy poprawiasz w panelu, a odnośnik przy każdym produkcie prowadzi prosto do jego edycji.

Co, jeśli to nie jest błąd? Pozycję, która jest celowa, ukrywasz z krótkim powodem. Nie wraca w kolejnych audytach, dopóki jej nie przywrócisz.

Czy to integracja z Google Merchant Center albo porównywarką cen? Nie, aplikacja nie wysyła feedu produktowego. Pokazuje braki i duplikaty kodów EAN w sklepie, a Ty poprawiasz je w panelu, zanim dane pójdą do Google czy na porównywarkę.

Czy aplikacja zmienia stany magazynowe? Nie, tylko je czyta. Szuka produktów, które się sprzedawały, a są wyprzedane, produktów ze wszystkimi wariantami wyprzedanymi i towaru, który zalega w magazynie. Stanów nie synchronizuje z hurtownią.

Czy pobiera dane moich klientów? Nie. Historia sprzedaży to dla aplikacji produkt, ilość, kwoty, data i status zamówienia. Nazwisk, adresów, telefonów ani e-maili kupujących nie zapisuje.

Czy obciąży mój sklep? Czyta paczkami (do 25 zapytań w jednym żądaniu) i zwalnia, gdy zbliża się do limitu API. Zdjęć nie pobiera - pyta o pierwsze pół kilobajta pliku, żeby poznać wagę i wymiary.

Co się dzieje po odinstalowaniu? Aplikacja natychmiast przestaje pobierać dane, a wszystkie dane sklepu usuwamy po 14 dniach.



Instrukcja obsługi aplikacji Merchlint



Dane kontaktowe