Własny sklep internetowy

Sprzedajesz w internecie, ale uwiera cię, że nie pod własną marką? I masz dość opłat za prowizję, wystawianie przedmiotów? Na szczęście jest na to sposób.

Allegro chwali się w swoim Raporcie Społecznej Odpowiedzialności, że ma 21 mln zarejestrowanych kont klientów i 72 mln aktywnych ofert miesięcznie. Co więcej, 90% klientów robi na Allegro regularne zakupy – firma może więc otwarcie nazywać się liderem handlu w Polsce. Co też czyni. „Od 18 lat przyświeca nam ten sam cel – dostarczanie uśmiechu” – pisze Allegro w raporcie. Coraz więcej sprzedających w serwisie nie podziela jednak tego entuzjazmu.

„Może Allegro by coś zrobiło, żeby klienci byli uśmiechnięci płacąc prowizję za sklep?” – pyta jeden z nich. „Chyba musi być naprawdę źle, skoro takie raporty lecą” – napisał drugi. Albo trzeci: „Dodajcie: 99% sprzedających nie jest zadowolona, ale kogo to obchodzi… Ten 1%, to ci, którzy jeszcze nie odkryli zakładki Rachunki-Historia”…

O co chodzi? O kolejne zmiany w cenniku Allegro, których nie popiera rosnąca liczba sprzedających za pośrednictwem tego serwisu. Pod artykułem na ten temat na stronie Bankier.pl ktoś napisał: „Dobrym sposobem jest wystawianie ofert na Allegro i równoczesne oferowanie ich na własnej stronie, w cenie pomniejszonej o prowizję ww. platformy”. I fakt, jest to jedno z rozwiązań, które powinno szczególnie zainteresować sprzedających na Allegro i innych marketplace’ach.

Niedawno pisaliśmy, że Allegro podniosło cenę za prowadzenie sklepu w ramach platformy aukcyjnej, działalność w Polsce zakończyła DaWanda, a jakby tego było mało, w tym samym czasie serwis (kiedyś)darmowych ogłoszeń OLX poinformował, że wprowadza limity ogłoszeń w najpopularniejszych branżach (np. w „Elektronice” – za więcej niż trzy ogłoszenia z telefonami w miesiącu trzeba będzie płacić 6 zł). O „darmową” sprzedaż w internecie zatem coraz trudniej, dlatego startując z własnym biznesem w sieci warto się zastanowić, co tak naprawdę chcemy nim ugrać. I gdzie chcemy być z nim nie za rok, ale za dwa i trzy lata.

Przeczytaj także:
DaWanda zamknięta, Allegro zbyt drogie… Jak żyć?

Dziś, jeśli dużo oferujący e-przedsiębiorca chce nadal sprzedawać na Allegro, musi płacić znacznie więcej za prowadzenie sklepu w ramach tej platformy, do tego dochodzą opłaty za wystawianie produktów oraz oczywiście prowizja od sprzedaży. I przez cały czas, mimo że sprzedaje jako sprzedawca XY, to jednak pod szyldem Allegro. Więc jego własna marka raczej w siłę nie rośnie.

Poradniki biznesowe podpowiadają, że celem biznesu w sieci powinno być „tworzenie własnej, rozpoznawalnej marki”, a do tego potrzebna jest strona ze sklepem internetowym, uruchomionym na niezależnej od marketplace’u domenie i działającym przede wszystkim na własny rachunek.

„Żeby upowszechnić nasz unikalny biznes, taką możliwość w stosunkowo krótkim czasie daje właśnie sklep internetowy” – mówiły nam pomysłodawczynie i właścicielki Psiastkarni.pl, które zdecydowały się na swojej stronie sprzedawać wysokiej jakości produkty dla czworonogów. Takich towarów akurat na Allegro jest sporo – dlatego szansą na wyróżnienie się na rynku jest opakowanie swojego pomysłu na sprzedaż w odrębny sklep internetowy.

Z ładnym logo i rozpoznawalną nazwą można kierować na taki sklep reklamy produktowe Google’a, można go promować i sprzedawać na Facebooku, można budować rozpoznawalną markę, można próbować wypłynąć spośród setek, jeśli nie tysięcy, podobnych biznesów.

Żeby to się jednak w pełni udało, trzeba tylko pamiętać o siedmiu ważnych elementach – ale o nich pisaliśmy już w innym miejscu.

Warto też zobaczyć nagranie z pierwszej edycji cyklicznych imprez „Spróbuj e-handlu № 1: Jak wystartować z e-biznesem?”. Występujący w nim Łukasz Kozłowski, szef działu Customer Success na platformie Shoper, opowiada o ważnych kwestiach związanych z własnym/pierwszym/dodatkowym sklepem internetowym.